„Bądźcie doskonali jak Ojciec wasz jest doskonały”

Dobiega końca kolejny rok liturgiczny, przeżywany pod hasłem: Poznać Chrystusa. Poznać, by w  myśl Listu apostolskiego „Novo millennio ineunte” uczynić swe życie drogą ku świętości.
Pierwszego listopada jak co roku wspominaliśmy wszystkich świętych zmarłych. Dzień ten mógł stać się dla nas okazją do zadumy nad świętością naszego życia. ”Bądźcie doskonali, jak Ojciec wasz jest doskonały”. Czy oceniam moje postępowanie w „kategorii” świętości?

Ojciec Święty tylekroć przypomina nam, że do świętości wszyscy jesteśmy powołani, że mamy czynić świętym życie swoje i bliźniego. Uczy nas, jak stawać się człowiekiem odpowiedzialnym, jak podążać drogami ku doskonałości – zwłaszcza dziś.

W ciągu 24 lat pontyfikatu Jan Paweł II dał Kościołowi w Polsce 7 świętych i 156 błogosławionych. Powinni oni być dla nas wzorem, jak żyć byśmy i my mogli usłyszeć od Chrystusa: „Pójdźcie, Błogosławieni Ojca mojego. Weźmijcie Królestwo przygotowane wam...”.

Kim byli wyniesieni na ołtarze przez Ojca Świętego Jana Pawła II? Jakie ścieżki poprowadziły ich ku doskonałości?
Są wśród nich prawdziwi męczennicy za wiarę.
Ofiarami wojny trzydziestoletniej byli dwaj jezuici, którzy działali na pograniczu ziem Polskich
i Czeskich, i ich posługiwanie obejmowało również Polaków: Św. Jan Sarkander [1576-1620] zginął, bo bronił wiernych, parafii, tajemnicy spowiedzi; uwięziony w Ołomuńcu, torturowany konał
4 tygodnie z połamanymi rękoma, nogami, otwartymi ranami pozostałymi po przypalaniu ogniem ...  
Bł. Melchior Grodziecki [1584-1616] zginął z wyroku wojsk protestanckich w Koszycach.
Bł. Bp Szczęsny Feliński [1822-1895] nie był męczennikiem aż do przelania krwi, ale całe jego życie od momentu powołania na stolicę Arcybiskupią w Warszawie to męczeństwo moralne. Niezrozumiany przez swoich, skazany na 20 lat zesłania na Syberię za występowanie w obronie ojczyzny
i Kościoła w czasie powstania styczniowego, potem przez wiele lat posłgujący Polakom na Podolu,
w Dźwiniaczce. Kardynał Wyszyński powiedział o nim: „... człowiek, o którym mówiono, że przegrał, a to jest ... Zwycięzca”.
W Pratulinie na Siedlecczyźnie, uświęcona męczeńską krwią została wierność grekokatolicyzmowi. Unici: bł. Wincenty Lewoniuk [1849-1874] i jego 12 towarzyszy, po wywiezieniu przez władze carskie proboszcza, postanowili bronić cerkwi przed prawosławnym popem i idącym z nim wojskiem ... Bronili się jedynie modlitwą, nie podnieśli ręki i .... dochowali wierności.
     Bł. Karolina Kózkówna [1898-1914], dziewica i męczennica, zginęła w obronie czystości mając zaledwie 16 lat. Umiłowała modlitwę i pracę, umiłowała Boga całą głębią duszy czystej i prostej – nie pozwoliła, by ciało - mieszkanie tej duszy zostało znieważone. Może szczególnie dzisiaj warto jej polecać naszą młodzież i nękające młodych problemy w tej dziedzinie życia.
Św. Maksymilian Maria Kolbe [1894-1941] w Oświęcimiu oddał życie w zamian za innego, wyznaczonego na śmierć głodową, więźnia. Ostatecznie dzieła dokonała strzykawka z fenolem – otrzymał wyśnione w dzieciństwie dwie korony: białą i czerwoną ...
Bł. Maria Biernacka – zginęła zamiast  brzemiennej synowej. By mogło urodzić się wnuczę – przyszła babcia oddała swoje życie w ręce Niemców....  
Pozostałych 107. to  męczennicy II wojny światowej – 107. błogosławionych księży, sióstr zakonnych; wśród nich znajduje się pięcioro świeckich - liderów organizacji katolickich, do których należeli między innymi Franciszek Starowieyski [1895-1941], prezes Lubelskiej Akcji Katolickiej i działacz poznański, Antoni Julian Nowowiejski [1858-1941] – wszyscy zginęli w obozach w obronie, wiary, prawdy, Kościoła i Narodu.
Bł. Bp Michał Kozal [1893-1943]– mógł uniknąć aresztowania, internowania, więzienia niemieckiego, Dachau ... Wierni podziwiali, jak swoją postawą i modlitwą przyciągał ludzi do Kościoła. Wychowawca młodzieży, profesor seminarium – zginął w obozowym lazarecie uśmiercony zastrzykiem, ale już podczas internowania w Lądzie złożył swoje życie Bogu w ofierze za Kościół i Polskę ...
W Nowogródku w 1943 roku poniosły śmierć męczeńską błogosławione nazaretanki: Maria Stella Mardosewicz [1888-1943] i jej 10 towarzyszek.
 Bł. ksiądz Wincenty Frelichowski [1913-1945] był wychowawcą młodzieży. Niemcy aresztowali go za szczególne przestępstwo: był podejrzany, bo miał wielki wpływ na młodzież! W obozie Dachau organizował ożywione życie religijne, ratował współwięźniów przed załamaniem, ale przede wszystkim usługiwał i wspierał najsłabszych, chorych – sam zaraził się tyfusem ...
Do końca, do takiego końca, pozostali wierni Bogu i ... sobie, „swojej pierwszej miłości”.

Dla Jana Sarkandra, Szczęsnego Felińskiego i Maksymiliana M. Kolbego.... nie tylko męczeństwo było drogą świętości. Jan Sarkander głosił Dobrą Nowinę i niósł Chrystusa Eucharystycznego do ludzi, kiedy wokół protestantyzm niszczył wszystko. Maksymilian Maria Kolbe założył Niepokalanów w Polsce
i Japonii, stworzył największy klasztor franciszkański na świecie. Żarliwy czciciel Najświętszej Maryi Panny – twórca wydawanego do dzisiaj Rycerza Niepokalanej, wszystko zawierzył Maryi. Bp Szczęsny Feliński walczył w powstaniu w Wielkopolsce, wychowywał młodzież, powołał Zgromadzenie Sióstr Rodziny Maryi, zakładał schroniska dla bezdomnych, ochronki dla dzieci, upowszechniał nabożeństwo majowe, układał pieśni religijne. Każdy z nich rzeczywiście „przeszedł przez życie wszystkim dobrze czyniąc”.

Nie zabrakło Polsce świętych również na samych szczytach społecznego świecznika.
Święta Jadwiga Królowa [1374-1399] i Św. Kinga [1224-1292] – obie nie ustawały w pogłębianiu wiary poprzez modlitwy, posty, ale też prowadziły działalność publiczną, społeczną, która prowadziła do szerzenia Dobrej Nowiny (Jadwiga założyła Wydział Teologiczny w Akademii Krakowskiej i w Pradze, przyczyniła się do przyjęcia chrztu przez Litwę), do niesienia różnorakiej pomocy ludziom ubogim, chorym.

Wielu świętych i błogosławionych to prawdziwi „tytani” służby bliźniemu.
Bł. Ojciec Rafał Chyliński [1694-1741] to apostoł miłości i miłosierdzia Bożego. Dla niego wzorem był Chrystus pokorny i miłosierny i w taki sposób służył chorym, kalekom,  opuszczonym Krakowa i Łodzi – zaraził się od swoich podopiecznych ...
Św. Albert Chmielowski [1845-1916]– uczestnik powstania styczniowego, artysta-malarz, zostawił dosłownie wszystko, by zamieszkać w krakowskiej „ogrzewalni” i służyć „opuchlakom”, najsłabszym,
z miłości do Chrystusa.
Jego córką duchową i naśladowczynią była bł. Bernardyna Jabłońska [1878-1940], założycielka Sióstr Albertynek, których pierwszą przełożoną została mając zaledwie 24 lata. Umierając swój testament zawarła w jednym zdaniu: „Nikomu nic nie odmawiajcie, wszystkim dobrze czyńcie” ...
Ogromna miłością ku najuboższym kierował się również arcybiskup Lwowa, bł. Józef Bilczewski [1860-1923]. Po śmierci, zgodnie z wyrażonym przez niego życzeniem został pochowany między ubogimi na Cmentarzu Janowskim we Lwowie. Zawsze zachęcał: „nie z ludźmi walczyć jeno z błędami, Panu Bogu dawać zawsze pierwsze miejsce w naszej myśli i sercu.”
Bł. Kolumba Joanna Gabriel [1835-1926] benedyktynka, to kolejny jasny płomyk świętości ziemi lwowskiej. Spalała się  w gorliwej służbie Zgromadzeniu, nie licząc się ze słabym zdrowiem: „Uważajmy za nieszczęście dzień, w którym nie cierpiałyśmy.”                
Bł. Honorat Koźmiński [1829-1916] – prostował ludzkie drogi poprzez głoszone katechezy, spowiedź – był „więźniem konfesjonału”.
W ten sposób mógł prowadzić ludzi do poświęcenia się tylko Bogu. Dzięki konfesjonałowi założył 20 bezhabitowych zgromadzeń zakonnych (zaborcy chcieli zniszczyć polskie klasztory) i kierował nimi w ramach sprawowania sakramentu pokuty. Ponadto powoływał do istnienia kółka różańcowe, czynił starania o ustanowienie święta Matki Bożej Częstochowskiej. Jest patronem zawierzenia i wytrwania.
Jego córki duchowe to między innymi Bł. Bolesława Lament [1862-1946] i bł. Angela Truszkowska[ 1825-1899].
Bolesława Lament szczególnie wrażliwa była na problemy płaszczyzny ekumenicznej. Swoje powołanie dostrzegła w pracy nad zjednoczeniem z Kościołem braci odłączonych i w tym celu założyła Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny.
Matka Truszkowska gorliwie zajmowała się ubogimi. Kolebką przyszłego zgromadzenia Sióstr Felicjanek stał się założony przez nią przytułek dla biednych dzieci i opuszczonych staruszek. Sama apostołowała nie tylko czynnie – przez kilkadziesiąt lat wypraszała dla wspólnoty łaski poprzez osobistą ofiarę cierpienia. Bez skargi znosiła dolegliwości spowodowane rakiem piersi i żołądka ... Jej zdaniem:  „Najwyższa doskonałość polega na doskonałym wypełnieniu Woli Bożej.”

Błogosławione: Urszula Ledóchowska [1865-1939], Franciszka Siedliska [1842-1902], Maria  Karłowska [1865-1935] i Marcelina Darowska [1827-1911] także były założycielkami nowych zgromadzeń zakonnych: Urszulanek Serca Jezusa Konającego, Nazaretanek, Pasterek, Niepokalanek – wszystko po to, by móc jak najlepiej prowadzić pracę apostolską i wychowawczą.. Zakładały szkoły, przedszkola, ochronki, noclegownie, stołówki dla ubogich. Maria Karłowska robiła wszystko, by ratować kobiety przed niemoralnym życiem. Zostawiła po sobie wiele cennych rad i wskazówek: „Na dusze czyste (boskie) światło pada bez przeszkody. Jesteście piastunkami dusz A dobra piastunka ani na chwilę nie spuści dziecka z oka.” Marcelina Darowska zaś kierowała się zasadą: „Kto lubi – ten bierze; kto kocha – ten daje”.

Błogosławionymi zostały również ogłoszone siostry Regina Protman [1552-1613] i Sancja Szymkowiak [1910-1942] – obie oddane bez reszty posługiwaniu chorym i więźniom wojennym. S. Sancja podczas II wojny światowej nie skorzystała z pozwolenia przełożonych na opuszczenie klasztoru
i pozostała w Poznaniu. Dom zakonny został przerobiony przez okupantów na hotel – Siostra była w nim tłumaczką. Przede wszystkim jednak pomagała tym, którym wojna przyniosła krzywdę i nieszczęście. Jako cel życia postawiła sobie całkowite oddanie się Chrystusowi i wynagradzanie za zniewagi wyrządzone Jego Sercu w Najświętszym Sakramencie. To życiowe motto S. Sancji przypomniał nam Papież na Błoniach: „Jak się oddać Bogu, to oddać się na przepadłe”...
Święta Faustyna Kowalska [1905-1938] z woli Bożej została wybrana na sekretarkę Bożego Miłosierdzia. Trzeba jednak pamiętać, że całe jej życie było bezwzględnie podporządkowane temu, czego Bóg od niej oczekiwał. Ze świadectw osób, które mogły ją poznać wynika, że świadczenie miłosierdzia ubogim było dla niej wielką radością ( zdarzyło się, że oddała własną koszulę...). Wystarczy zajrzeć do „Dzienniczka” i przeczyta wspomnienia dni, kiedy na klasztornej furcie oczekiwała na ubogich.,
a właściwie na przychodzącego do niej w nich Chrystusa...

Święci: „apostoł schizmatyków” Jan z Dukli [1414-1484], Stanisław Kazimierczyk [1433-1489]
i Rafał Kalinowski [1835-1907], błogosławieni: Rafał Chyliński, bp przemyski  Józef Pelczar
[1842-1924]
i bp wileński Jerzy Matulewicz [1871-1927] to kapłani  - wielcy patrioci, wielcy katecheci. Słowem i przykładem życia uczyli prawd wiary i „dróg sprawiedliwych”. Im zawdzięczają odnowę po zapaści okresu rozbiorowego zakony: Kalinowskiemu – Karmelici, Matulewiczowi – Marianie ...  
Bp Matulewicz w swoim dzienniku życia wewnętrznego, u początku drogi kapłańskiej, zapisał: „Jeśli wolno prosić, to daj, Panie, abym w Twoim Kościele był jak ścierka, którą wszystko wycierają, a po zużyciu wyrzucają gdzieś w najciemniejszy ukryty kąt.. Niech i mnie tak zużyją
i wykorzystają, aby tylko w Twoim Kościele przynajmniej jeden kącik był lepiej oczyszczony, aby tylko w Twoim domu było czyściej i schludniej.”

Święty Stanisław Kazimierczyk był tak bliski wiernym, że zaraz po śmierci zaczęto czcić go jako świętego patrona Krakowa. O Janie z Dukli Jan Paweł II powiedział, że jego świętością promieniuje ziemia rzeszowska – ludzie tłumnie schodzili się do niego, by słuchać Słowa Bożego i pouczeń.
W doskonaleniu życia własnego i powierzonych wiernych ogromne znaczenie miała posługa pojednania. Umiłowanie penitentów ... - dotyczy to zwłaszcza Rafała Chylińskiego, Jana z Dukli, Michała Kozala, Rafała Kalinowskiego, Honorata Koźmińskiego, Jana Balickiego.
Bł. ksiądz Jan Balicki [1869-1948] zasłynął jako prefekt i wykładowca, duszpasterz robotników i rzemieślników, opiekun „dziewcząt ulicy”. Ostatnie kilkanaście lat jego życia motywem przewodnim codziennych refleksji było powtarzane za Psalmistą dziękczynienie: „Dobrze to, Panie, żeś mnie upokorzył, dobrze ...”.
Samotne posługiwanie na dalekim Madagaskarze chorym, opuszczonym, przez wszystkich odrzuconym trędowatym w leprozorium, wystarczyło, by życie Ojca Jana Beyzyma [1850-1912] zostało uświęcone. Swoim „pisklętom” – jak nazywał trędowatych – nie tylko służył swoją osobą. Z polskich składek zbudował w Maranie chyba pierwszy w świecie nowoczesny szpital - placówkę badawczą nad trądem.  Marzył jeszcze
o posłudze zesłańcom polskim na Syberii ... Dosłownie potraktował wezwanie Chrystusowe: idźcie i głoście Ewangelię ... na krańce świata ....

Wśród świętych i błogosławionych obecnego pontyfikatu są także świeccy.
Wspominaliśmy już Mariannę Biernacką, Karolinę Kózkównę, Królową Jadwigę i Kingę. Została też ogłoszona błogosławioną Aniela Salawa [1881-1922] – prosta krakowska służąca, kobieta głębokiej wiary, pokory i ufności. Umiała godzić pracę i praktyki religijne oddana służbie innych, zwłaszcza ubogich, z którymi dzieliła się pożywieniem i zarobkiem. Była apostołką środowiska „panien służących” – garnęły się do niej, bo była im prawdziwą przyjaciółką i matką.

Bł. Edmund Bojanowski [1814-1871] był człowiekiem czynu - zakładał wiejskie czytelnie, ochronki dla dzieci, prowadził działalność charytatywną. Literat i nauczyciel, miał serce otwarte dla każdego ze swoich uczniów. Świecki apostoł, założył Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej.

Życie żadnego z tych świętych i błogosławionych nie było „lukrowane”, cudowne ....., choć niejeden i niejadna z nich mogli zrobić światową karierę.
Niektórzy tracili wiarę (Rafał Kalinowski, Albert Chmielowski, Honorat Koźmiński, Aniela Salawa), nie obce im były ciemności, udręki i rozterki życia duchowego. Każdy z nich dokonywał świadomego wyboru Boga – czasem przez długie lata.
Co ich łączy?
Bezgraniczna ufność pokładana w Bogu, umiłowanie modlitwy. Dewiza Angeli Truszkowskiej to zasada, że trzeba „widzieć Boga we wszystkim a wszystko w Bogu”.
Stanisław Kazimierczyk pragnął, abyśmy „dążyli do tego, co jedynie konieczne”.
Wielu z nich szczególnie oddawało się adoracji Najświętszego Sakramentu (Faustyna Kowalska,
bp Kozal, ks. Chyliński, ks. Balicki, ks. Kazimierczyk, s. Urszula Ledóchowska, Aniela Salawa) a święta Jadwiga królowa adorowała Krzyż ... Zapatrzeni w wieczność, w nieskończoność, w Najwyższego, Jedynego Oblubieńca ...
Wszystkich łączy ogromna miłość bliźniego i apostolstwo.

„Święci pragną (naszej) świętości” – to apel Jana Pawła II z kanonizacji św. Kingi. Jeśli chcę być Boży – powinienem pragnąć swojej świętości (innego wyjście nie ma  - być zbawionym to przecież ni mniej ni więcej jak być świętym).
„Święci i błogosławieni ukazują nam drogę do zwycięstwa, które w życiu człowieka odnosi Bóg.” To znów słowa Ojca Świętego, które padły na Błoniach Krakowskich w 1983 roku.
Błogosławieni cisi, łaknący sprawiedliwości, czyniący pokój, ..... Jeśli miłości mieć nie będę – będę niczym.

Lista polskich kandydatów do chwały ołtarzy jest jeszcze długa.
Są na niej wielcy i skromni: Stefan Kardynał Wyszyński i Matka Róża Czacka, ksiądz Jerzy Popiełuszko i ksiądz Aleksander Żychliński, ksiądz Michał Sopoćko i położna Stanisława Leszczyńska.
Jednak pragnieniem Ojca Niebieskiego jest: by na tej „Liście Niebieskiej” nie zabrakło mnie i Ciebie .....
Joomla templates by a4joomla